Kolarstwo MTB – czym się różni od tradycyjnego?

Niektórzy z nas doskonale wiedzą o tym, że Kolarstwo MTB to kolarstwo z użyciem roweru górskiego, czyli za jego pomocą podjeżdża się w tym dość wymagającym leśnym terenie. Pokonuje się wzniesienia, a z brzegów drogi niestety wystają konary. W tym konkretnym przypadku zjazdy też przeplatają się z podjazdami, a same zjazdy w tym grząskim terenie niestety są dość wymagającymi. Łatwo można stracić równowagę na takiej piaszczystej drodze leśnej i właśnie to odstrasza wielu od tej szybkiej jazdy w lesie, bo te drogi nie są jedynie grząskimi, ale także nasyconymi różnego typu kamieniami, które wystają nawet kilkanaście centymetrów ponad grunt i mogą spowodować utratę kontroli nad rowerem, choć nie tylko w tym tkwi problem.

Czy kolarstwo szosowe jest łatwiejsze?

Kolarstwo MTB wydaje się być trudnym, bo niektóre leśne drogi wyglądają na bardzo trudne, czyli nawet dla tych chodzących po nich są wyzwaniem, a przejazdy lub zjazdy po nich to już szaleństwo lub coś więcej niż szaleństwo. Z tej przyczyny bezpieczniejszym wydaje się być kolarstwo szosowe, bo w jego przypadku jeździ się po równych asfaltowych drogach, choć asfalt na tych mniej uczęszczanych trasach wygląda dość nieciekawie, jeśli chodzi o pobocza. wyzwaniem są też kierowcy samochodów, a konkretniej to ich podrzędne traktowanie rowerzystów i to zwłaszcza poza miastem. Kolarstwo MTB nie jest bardziej ryzykownym, bo nieciekawe urazy trafiają się i jednym i drugim kolarzom. Uniknięcie tych urazów jest niemal niemożliwe, bo na dokładkę trafiają się także awarie sprzętu, czyli awaria taka jak zerwanie linki od hamulca. Nie wydaje się być ona opcją częstą, ale trafia się i w terenie czyli na zjeździe z górki to spory problem i właśnie dlatego kolarstwo MTB to bardziej wnikliwe dbanie o stan roweru.

Zjazdy rowerowe.

W obecnych czasach samo jeżdżenie po trasach leśnych, które są naszpikowane konarami i głazami nie każdemu wystarcza, bo istnieją też miłośnicy rowerów zjazdowych, czyli ludzie ryzykujący znacznie więcej podczas pokonywania bardzo stromych zjazdów. Pewna część z nich rozpędza się do znacznych prędkości na stokach narciarskich i to nawet w tych trudnych warunkach zimowych, a inni wybierają zjazdy najeżone skałami i roślinnością. W przypadku i jednych i drugich powiadamianie kogoś zaufanego to podstawa, a ten drugi przypadek to też bardziej wnikliwe dbanie o rower typu MTB, bo linka hamulca nie może się zerwać wtedy gdy dany śmiałem zeskakuje ze skały wysokiej na blisko dwa metry. Dlatego tacy ryzykanci sprawdzają stan hamulców po każdym zjeździe i to wnikliwie.