Jaki rower MTB wybrać na start – kilka ważnych wzmianek

Odpowiedź na pytanie “Jaki rower MTB wybrać na start?” to dla wielu z nas odpowiedź dość złożona, bo rowery tego typu to zróżnicowany osprzęt i różna wysokość ramy. Pewnym jest też i to, że osoba wysoka nie powinna mieć roweru z ramą o wysokości 17 cali, bo taki rower nie daje nawet akuratnego komfortu dla kogoś dość wysokiego. Wiele znaczy też sam jego osprzęt, czyli przerzutki w takim rowerze powinny być markowymi. Dotyczy to i przedniej i tylnej przerzutki i kaset z biegami też. Mowa tu dokładnie o tym, że te nie markowe biegi się niestety psują, a konkretniej po tych dwóch lub po trzech latach poprawne ich wyregulowanie to znaczny problem i to nawet dla fachowca, bo w ich przypadku zużycie mechaniczne następuje szybko.

Czy cena to też istotny parametr?

W obecnych czasach markowy rower z aluminiową ramą i z markowymi przerzutkami to zapewne nie szczyt marzeń, ale wielu z nas celuje właśnie w tego typu rower, bo tani rower z marketu wart mniej więcej tyle co te średnie buty może się rozpaść i to już po pierwszym zjeździe z takiej piaszczystej górki o wysokości kilkunastu metrów. Dlatego w tego typu rowery nie warto inwestować. Najlepiej zainwestować sumę cztero lub pięcio krotnie wyższą od wartości najtańszego roweru z marketu, po to by ten rower wytrzymał te kilka lat jeżdżenia po drogach gruntowych. W tego typu sprzęt, jeśli chodzi o rower MTB ludzie celują najczęściej, bo to już ciekawa stylistyka i lepsze biegi, czyli mniej męczenia się wtedy gdy trzeba podjechać pod górkę. Uniwersalność w tego typu przypadkach też znaczy wiele, czyli dany rower musi się nadawać i do jeżdżenia po asfalcie i do jeżdżenia po drogach gruntowych różnego typu, a tę funkcjonalność zazwyczaj daje rower MTB ze średniej półki cenowej, który może wytrzyma więcej niż te pięć lat użytkowania.

Czy rogi się przydają?

Chyba każdy nowoczesny rower MTB to też i kierownica znajdująca się dość nisko, czyli niżej od poziomu, który wyznacza siodełko. Stylistycznie rzecz jasna wygląda to ciekawie, bo kierownica znajdująca się dość nisko dodaje mu tego agresywnego wyglądu. Problem tylko tkwi w tym, że jazda nie jest najwygodniejszą, bo od takiej pozycji strasznie męczą się plecy. z tej przyczyny dość wielu z nas dokupuje rogi, po to by móc chwycić kierownicę wyżej i na dokładkę wyprostować plecy. Tego typu rogi montuje się na dwóch końcach kierownicy i co najistotniejsze mają one różne kształty i rozmiary. Można także wymienić kierownicę na taką, która ma już rogi przytwierdzone na stałe. Taka kierownica jest opcją wyprofilowaną, choć w jej przypadku trzeba przełożyć manetki biegów i dźwignie hamulców ze starej kierownicy, czyli trzeba zrobić trochę więcej.