Jak zacząć przygodę z kolarstwem MTB?

Odpowiedź na pytanie “Jak zacząć przygodę z kolarstwem MTB?”, to raczej odpowiedź, która ma różne oblicza. Mowa tu dokładnie o tym, że wielu z nas zaczyna ją na tych lokalnych drogach gruntowych, czyli w przypadku lasów oznacza to dość strome podjazdy, a w przypadku otwartego terenu to nawet taka piaszczysta i dość grząska droga. Początek przygody z kolarstwem tego rodzaju to też branie ze sobą plecaka sportowego z butelką wody, bo nawadnianie się to bardzo ważna opcja, choć na dokładkę trzeba też pamiętać, by trudność jeśli chodzi o trasy zwiększać stopniowo. Dlatego jeśli na chwilę obecną robimy trasę o długości blisko siedmiu kilometrów, to z dnia na dzień nie może się ona zmienić w tę o długości piętnastu kilometrów.

Czy kolarstwo MTB to nadal opcja popularna?

Dla wielu z nas kolarstwo MTB to raczej coś więcej niż rozrywka, bo nawet te lokalne trasy, które stanowią głównie drogi gruntowe to wspaniały trening, a popularność takiego sportu nie maleje. Mowa tu głównie o tym, że kolarstwo szosowe dla niektórych jest opcją popularniejszą, ale rowerem typu MTB można przejechać jakiś odcinek po drodze asfaltowej, a potem znowu zjechać na drogę gruntową, a rowerem szosowym nie da się przejechać po dość grząskiej drodze gruntowej i w tym tkwi problem. Popularność rowerów górskich tkwi też i w tym, że są one atrakcyjne jeśli chodzi o sam kształt ramy, czyli obecnie nie muszą być to konstrukcje sztywne. Posiadają one amortyzatory olejowe lub olejowo sprężynowe i są one w nich zamontowane w ciekawy sposób, czyli tak by zwiększyć atrakcyjność danej konstrukcji. Jazda tego typu rowerem to nie tylko wysiłek, bo równie wiele znaczą też walory wizualne takiego sprzętu, czyli pokazywanie się na jego siodełku.

Inne istotne wzmianki.

Kolarstwo typu MTB warto też połączyć z kaskiem i z plecakiem sportowym, który też jest opcją dość atrakcyjną. Mowa tu o tym, że atrakcyjność tego typu dodatków to bardzo wiele znaczący plus, choć liczy się też stopniowe zwiększanie trudności tras. Zaczyna się od tych dość płaskich, które mają jakieś kilka kilometrów długości, a potem przechodzi się na trasę leśną z tymi dość stromymi podjazdami. Zwiększanie trudności, czyli zwiększanie dystansu w sposób systematyczny to podstawa, jeśli chodzi o trenowanie. Warto też powiadamiać rodzinę o tym gdzie zazwyczaj jeździmy, po to by mogli się zainteresować naszą dłuższą nieobecnością i sprawdzić przyczynę naszego braku. Tego typu wskazówka wydaje się być oczywistą, ale obecnie wielu ludzi trenujących zapomina o tych oczywistych sprawach i dlatego czasami dochodzi do nieszczęść.