Czy można zarobić obstawiając u bukmachera?

Odpowiedź na pytanie “Czy można zarobić obstawiając u bukmachera?”, to odpowiedź nie łatwa. Mowa tu dokładnie o tym, że obstawianie wyników w biegach, w kolarstwie, czy też w piłce nożnej to zawsze pewnego rodzaju ryzyko. wiele znaczy też i to, że bukmacher zwiększa to konkretne ryzyko, czyli zmusza graczy do obstawiania zakładów, w których przypadku notowania są mniej korzystnymi i to te dwa lub trzy razy na tydzień. Rzecz jasna bukmacher nie może cały czas podwyższać tego ryzyka powiązanego z zakładami, bo tak odstraszy dość wielu graczy i dlatego cały czas szuka tego złotego środka dając ludziom pewnego rodzaju możliwość na grę zarobkową, choć ta możliwość najczęściej jest jedynie tymczasową.

Sposób myślenia analityka.

Analityk obstawia u bukmachera, u którego warunki są tymi najbardziej korzystnymi, a jeśli przestają takowymi być to zmienia bukmachera, bo chce grać zarobkowo. Taka gra czasami jest o wiele łatwiejszą, bo bukmacher przez jakiś czas obniża ryzyko w obstawianiu, po to by przyciągnąć graczy, a gdy już ich przyciągnie to ryzyko ponownie wzrasta i gracze po pewnym czasie zaczynają odchodzić od danego bukmachera, czyli przechodzą do tego z ciekawszą ofertą. Te zmiany to norma jeśli chodzi o świat bukmacherów, bo gracz musi mieć poczucie tego, że niemal nie ryzykuje, a tego poczucia nie dadzą mu same wyliczenia statystyczne, choć analityk te wyliczenia tworzy na własną rękę. Dla niego normą jest też i to, że zmienia bukmachera na tego dającego ciekawsze warunki i to niemal z dnia na dzień. Jednym słowem analityk ciągle kombinuje tak by ryzykować jak najmniej i by zyskiwać jak najwięcej się da, a bukmacher nie zawsze chce mu dać tę możliwość i dlatego też bardzo często zmienia bukmachera na tego, który w większym stopniu toleruje grę zarobkową.

Ryzyko nigdy nie znika.

Ludzie nazywani analitykami, czyli ludzie opanowani i nieustannie analizujący statystyki także ryzykują. Różnica w ich przypadku tkwi jedynie w tym, że gdy ten pierwszy raz stracą to nie chcą na siłę odrobić tej straty, czyli nie obstawią pierwszego lepszego zakładu. Tylko ten który ciekawiej wygląda jeśli chodzi o to ich wyliczenie. Opanowanie to pozwala im odrabiać straty i co najważniejsze nie bawią się oni w pierwszą ligę Hiszpańską w piłce nożnej. Podejście ich do tych spraw jest o wiele bardziej rozbudowaną opcją, bo analityk od tak sobie zmienia dyscyplinę sportową, wtedy gdy jego wyliczenia co do piłki nożnej wyglądają dość nieciekawie. Pod tym względem znacząco różni się od ryzykanta, który wpada w nałóg już po kilku tygodniach grania.